Przebojowe kampanie – cz. II

   Czy znacie to uczucie, kiedy w jednej chwili nie macie nic, a nagle przychodzi TEN moment olśnienia, i macie już wszystko? Bardzo przyjemna emocja, a jeśli do tego przyszła w trakcie przygotowania kampanii reklamowej, możliwe że również odczuje ją nasz portfel 🙂

   3) Nike. Just Do It.

   W drugiej połowie lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku dwiema najpopularniejszymi markami obuwia sportowego za oceanem były Rebook oraz Nike (dawniej Blue Ribbon Sports). Ówczesne wyniki sprzedaży wyraźnie wskazywały na przewagę tej pierwszej firmy, która z powodzeniem skierowała swoje reklamy do młodszych adeptów sportu. W 1988 roku Nike traciło rynek i decydenci przedsiębiorstwa zaczynali tracić cierpliwość. Pracownicy kreatywni agencji reklamowej Wieden+Kennedy mieli więc nie lada orzech do zgryzienia.

   Pomysłodawca kampanii „Just Do It” (ang. „Po prostu zrób/ zróbcie to”), Dan Wieden, przyznał potem, że inspirował jej tytuł ostatnimi słowami skazańca, Gary’ego Gilmore’a, uwiecznionego książką „Pieśń kata” Normana Mailera. Przekaz kampanii był prosty – rusz tyłek z fotela, zacznij trenować, „Po prostu zrób to!”. W odróżnieniu od Rebooka, nowa kampania Nike była skierowana do prawie wszystkich grup wiekowych. Udział firmy w sprzedaży obuwia sportowego na amerykańskim rynku skoczył w ciągu dekady z 18 do 43%.

Wiosna, czas się wziąć za siebie!

Wiosna, czas wziąć się za siebie!

   4) Frugo. No to Frugo.

   A teraz coś z polskiego podwórka. Kiedy w 1996 roku szwajcarska firma Alima Gerber (obecnie Novartis) wprowadziła na polski rynek napój owocowy o dźwięcznej nazwie „Frugo”, polscy odbiorcy otrzymali zupełnie nowy typ reklamy. O ile na Zachodzie napój kierowano do osób starszych, nad Wisłą postawiono na intensywny marketing, głównie z myślą o młodzieży.

   Hasło „No to Frugo” ukuł kreatywny duet Iwo Zaniewski i Kot Przybora, zatrudnieni wówczas przez agencję reklamową Grey. Utrzymane w luźnej, młodzieżowej konwencji reklamy prasowe i telewizyjne niepozornego soku stały się wręcz kultowe. Slogany „Idź po Frugo zanim wyjdzie”, „Bezpieczne, bez pestek” zasiliły mowę potoczną potoczną na ulicach i placach szkolnych. W 2002 roku markę Frugo kupiła polska firma Krynica Zdrój, lecz nawet posiadanie na własność takiego hitu nie uratowało jej od bankructwa dwa lata później. Na szczęście pamięć o błyskotliwych reklamach oraz haśle „No to Frugo” nie zginęła i marka została kilka lat temu reaktywowana.

frugo

To chluśniem, bo uśniem!